Yashica Electro 35 GSN

Aktualizacja: 2011-12-27

„Żeby zrobić to zdjęcie, musiałbyś stracić przynajmniej 10 klatek” – głosiła w roku 1969 reklama aparatu Electro 35, na której pokazano zdjęcie modelki w trudnym, ulicznym oświetleniu. „Ale gdybyś miał Yashikę Electro 35, wystarczyłaby jedna”. W ten sposób zachwalano, niespecjalnie zresztą mijając się z prawdą, zalety elektronicznego pomiaru ekspozycji w Yashikach Electro 35.

Yashica Electro GSN.

Yashica Electro GSN.

Yashica Electro 35 GSN (i jego odpowiednik w czarnej kolorystyce GTN) to najbardziej zaawansowany z długiej serii dalmierzowych Electro 35 produkowanej w latach 60. i 70. Wzornictwo całej tej serii jest bardzo proste, a przy tym piękne. Korpus jest w zasadzie zwykłym prostopadłościanem – nieco zaokrągloną na krawędziach skrzynką, do której „przyczepione” zostały pokrętła, dźwignie, spust migawki i obiektyw, który zajmuje na przedniej ściance pozycję prawie centralną. Zmiany w zasadniczej linii Electro od pierwszego modelu Electro 35 do modelu GSN nie były wielkie. Najbardziej znaczące z nich to wprowadzenie pozłacanych styków w wewnętrznych połączeniach elektroniki w celu zredukowania skutków utleniania oraz dodanie gorącej stopki (model GSN); reszta to w zasadzie kosmetyka. Istnieją jednak również modele oznaczone jako Electro 35, a znacznie odbiegające od tamtych ze względu na zastosowane w nich nieco mniejszy korpus i inne obiektywy: MG-1 z obiektywem 45 mm 2,8 GL z obiektywem 40 mm 1,7 mm oraz CC z obiektywem 35 mm 1,8.

Yashica Electro GSN.

Yashica Electro GSN.

Aparat jest większy, niż wydaje się na zdjęciach; większy też od konkurencyjnych dalmierzy. Nie mieści się w kieszeni, ale też nie jest tak nieporęczny jak lustrzanka. Doskonale leży w dłoniach, jest dobrze wyważony (nie „ucieka” z rąk), a przewieszony przez ramię nie przeszkadza w wycieczkach. Przy dobrej pogodzie wolę go nosić bez górnej części futerału, która jest stanowczo za wielka (futerał GSN jest z rodzaju tych „garbatych”, podobny do futerałów np. Praktiki czy Canona FTb; inne modele serii Electro mają też futerały o zwykłym kształcie, tzn. z kubełkową osłoną obiektywu).

Yashica Electro GSN.

Yashica Electro GSN.

Największą zaletą Yashiki Electro jest obiektyw: Yashinon 45 mm o jasności 1,7. Są też modele z serii Electro z gorszymi obiektywami 2,8 (np. model MG-1); są one znacznie mniej popularne i nie cieszą się takim zainteresowaniem dzisiejszych fotografów ulicznych. Wśród rangefinderów z niewymiennym obiektywem z tym Yashinonem 1,7 może konkurować praktycznie tylko obiektyw Canoneta QL17. Yashinony do Yashiki były produkowane przez zakłady optyczne Tomioka (冨岡光学), które zresztą Yashika w roku 1969 wykupiła. Sześciosoczewkowy Yashinon 1,7 był przełomowy w tamtym czasie i pozostał legendarny do dziś. Dzięki niemu firma mogła wypuszczać hasła reklamowe w rodzaju „Lampa błyskowa? Po co?” – nie dlatego, że Electro nie współpracuje z lampami (wręcz przeciwnie, model GSN ma i gorącą stopkę, i złącze PC), ale dlatego, że jasny obiektyw i precyzyjny pomiar ekspozycji (patrz niżej) predysponowały aparat do fotografowania nawet przy bardzo słabym świetle.

Electro 35 GSN jest zasilana baterią 5,6 V, obecnie nie produkowaną, którą można jednak zastąpić mniejszą 6-woltową, uzupełniając lukę w komorze baterii np. monetami lub sprężynką. Wpływ różnicy w woltach na wskazania światłomierza jest niewielki i w praktyce można go pominąć. Do sprawdzania baterii jest osobny przycisk, który – jeśli bateria jest sprawna – podświetla licznik klatek (w starszych modelach zapalał również osobną lampkę).

Yashica Electro GSN.

Yashica Electro GSN.

Sam mechanizm nastawiania ekspozycji jest w aparatach Electro bardzo ciekawy i jedyny w swoim rodzaju. Na podstawie ustawionej czułości filmu i przysłony elektromagnes (od którego seria wzięła zresztą nazwę) bezstopniowo steruje czasem otwarcia migawki. Producent podaje, że na podstawie warunków oświetleniowych aparat potrafi prawidłowo dopasować czas w zakresie od 1/500 do… aż 30 sekund, a według niektórych użytkowników aparat potrafi ustawić nawet dłuższy czas naświetlania. Fotografujący nie wie, jaki czas nastawił aparat; kieruje się tylko wskazaniem dwóch lampek: jeśli świeci się pomarańczowa, trzeba skorzystać z podparcia lub statywu (czas dłuższy niż 1/30 sekundy); jeśli świeci się czerwona, jest za jasno mimo ustawienia najkrótszego czasu 1/500 — trzeba bardziej przymknąć przysłonę lub użyć mniej czułego filmu. Celowe prześwietlenie/niedoświetlenie można uzyskać odpowiednio zmieniając ustawienie czułości. Trzeba pamiętać o tym na przykład stosując filtry, ponieważ aparat sam nie bierze poprawki na filtr (mierzy światło przez okienko na korpusie – inaczej jest tylko w modelach CC, GL i MG-1, gdzie okienko pomiaru znajduje się wewnątrz obrysu obiektywu, a więc otrzymuje już przefiltrowane światło).

Petals.

Petals.

Step dancer.

Step dancer.

Daly\'s Bridge. Cork.

Daly’s Bridge. Cork.

Composition with a face.

Composition with a face.

Yashica Electro, superia

Yashica Electro, superia

Ciekawe linki:

Strona Yashica Guy prowadzona przez znawcę całej serii Electro

Strona Kena Rockwella poświęcona serii Electro

 

Leave a Comment