Pentax ES

Aktualizacja: 15 lutego 2012 r.

 

Pentax ES.

Pentax ES.

 

„Pentax ESII. Perfekcyjnie ustawiona ekspozycja za każdym razem” – głosiła reklama tego aparatu z roku 1974. Marketingowy przymiotnik „perfekcyjnie” miał tutaj akurat pokrycie w faktach: Pentax ES i jego następca ESII, w zależności od ustawionej przysłony i tym samym światła wpadającego przez obiektyw i lustro do pryzmatu, nastawia czas otwarcia migawki bezstopniowo – a więc na przykład na 1/993 sekundy. „Czyż nie na taki aparat czekałeś?” – pytał dalej ten sam plakat reklamowy, ale pytanie to nie było skierowane do wszystkich. Raczej do bardzo zaawansowanych amatorów fotografii i to tych z grubszym portfelem, bo ówczesne 400 USD kalkulator inflacyjny przelicza na dzisiejsze dwa tysiące dolarów. Zresztą w innej reklamie Pentax przyznawał, że to raczej wysoka półka: „Owszem, kosztuje trochę więcej. Tak zwykle bywa w przypadku wspaniałych produktów”.

 

Pentax ES góra.

Pentax ES góra.


I kolejna reklama: rozmawiają mężczyźni i kobiety w okolicach czterdziestki, piękne wnętrze z łukami, na białym stoliku karafka ze złocistym alkoholem, zresztą wszystko w złocistej palecie; słowem: pełen relaks i wyższa klasa średnia. Obok karafki Pentax ESII, a na górze slogan: „Kiedy rozmowa zejdzie na temat Pentaksów, Ty tylko cicho powiedz, że masz ESII”. Na dole, oprócz opisu zalet technicznych, mowa jeszcze o „najbardziej pożądanym aparacie świata”.
Hmm… może jednak z tymi „zaawansowanymi amatorami” przesadziłem. W jeszcze innej reklamie Asahi i Honeywell wyraźnie kierują ten aparat do zapracowanych osób, które stronią od technikaliów i chcą po prostu zrobić dobre zdjęcie: „Podziwiasz prace wielkich fotografów, ale nie masz czasu na opanowanie zaawansowanych aparatów, obiektywów, lamp – choć wiesz, że to jest konieczne, żeby dobrze fotografować. Teraz to już przeszłość. Pentax ESII nie wymaga obsługi skomplikowanych pokręteł, wykonywania pomiarów, trafiania igłą wskaźnika… W aparacie ESII wystarczy nastawić ostrość i nacisnąć spust”.

 

Pentax ES z boku.

Pentax ES z boku.


Prezentowany tutaj pierwszy model – Pentax ES – wprowadzony do sprzedaży w roku 1971, był kontynuacją linii Spotmatic, a jednocześnie pierwszym aparatem z migawką sterowaną elektronicznie (ES to skrót od Electro Spotmatic) i dobierającą czas na podstawie ustawionej przysłony. Ten w pełni automatyczny, elektroniczny pomiar ekspozycji z priorytetem przysłony daje też możliwość wprowadzenia korekt ręcznych. Korektę ręczną wprowadzamy przez ustawienie pokrętła po lewej stronie np. na 1/2x (niedoświetlenie o jedną działkę przysłony) lub 4x (prześwietlenie o dwie działki przysłony). Pomiar światła jest wykonywany przez czujniki CdS po obu stronach wizjera, które sczytują cały obraz widziany przez obiektyw przy pełnym otworze. Aparat prawidłowo nastawia czas w zakresie od 1 do 1/1000 sekundy (ES II w zakresie od 8 do 1/1000 s). Ustawiony przez automat czas jest widoczny w wizjerze. W wersji ES II aparat ma wbudowaną zasłonkę wizjera, która zapobiega wpadaniu światła przez wizjer, gdy fotografujący nie zakrywa statywu własnym okiem (takie „zabłąkane” światło może przekłamać odczyt światłomierza). Migawka z gumowanymi lamelkami zapewnia prawidłową synchronizację z lampą błyskową do 1/60 s.

 

Pentax ES z ukosa.

Pentax ES z ukosa.


W modelu ES światłomierz i elektroniczna migawka są zasilane baterią typu 4LR44 (6V), dostępną w sklepach fotograficznych, wkładaną od przodu aparatu, obok obiektywu (tam, gdzie zazwyczaj jest samowyzwalacz). W ESII, który faktycznie wyposażono już w samowyzwalacz, komorę baterii (mieszczącą 4 baterie „pastylkowe” SR44 1,5V) przeniesiono na spodnią część korpusu, w pobliże mocowania obiektywu.

W przypadku wyczerpania się baterii można kontynuować fotografowanie używając jednego z mechanicznych czasów migawki: od 1/60 do 1/1000 plus czas B. Dlatego ES doskonale nadaje się dla wszystkich tych, którzy jednocześnie lubią automatykę migawki i boją się powierzać całego działania aparatu impulsom elektrycznym. ES to aparat jednocześnie elektroniczny i mechaniczny.

Niewymienny pryzmat z centralnym mikrorastrem jest jasny, a ustawianie ostrości precyzyjne. Po naciśnięciu przycisku migawki do połowy wskazówka po prawej stronie obrazu w wyświetlaczu pokazuje obliczony przez aparat czas naświetlania.

Oryginalna cena z Takumarem 1.4: w drugiej połowie lat 70. do kupienia u resellera w praktyce za ok. 420 USD (zalecana przez producenta cena zaraz po wprowadzeniu do sprzedaży: 650 USD).

 

Pentax ES z ukosa.

Pentax ES z ukosa.


Pentax ES oznaczał nie tylko początek pewnej ery (aparatów z całkowicie elektronicznymi migawkami), ale również zapowiedź końca innej – ery mocowania M42. To wprowadzone przez Contaksa mocowanie gwintowe, na tyle popularne, że zwano je po prostu „mocowaniem gwintowym” (i wszyscy wiedzieli, o które chodzi), stało się bazą dla stworzenia bardzo wielu naprawdę rewelacyjnych obiektywów, w tym takich perełek jak Helios 85 mm f=1,5. Zresztą jedną z takich perełek – obiektywów uznawanych przez wszystkich za nadzwyczaj dobre – jest prezentowany tutaj wraz z aparatem obiektyw Takumar f=1,4, sprzedawany wraz z nim w zestawie. Pełna nazwa: SMCT 1.4 — Super Multi Coated Takumar 1.4. Obiektyw ten rysuje bardzo ostro w ustawionym polu ostrości, a bokeh, tzn. miejsca nieostre, pozostawia pięknie rozmyte, jak we śnie. Efekt jest prawdziwie kinematograficzny i bardzo podobają mi się zdjęcia zrobione właśnie tym obiektywem przy dużym otworze przysłony.
Wracając do mocowania 42 mm: w Stanach Zjednoczonych to właśnie Pentax – tam dystrybuowany przez firmę Honeywell z Littleton (Colorado) – spopularyzował mocowanie M42. A jednak przejście Pentaksa z M42 na bagnetowe było zapowiadane w kręgach fotograficznych już od początku lat 70. Pentax skrywał nowy system w tajemnicy aż do oficjalnego ogłoszenia całej linii nowych aparatów z oznaczeniem „K” oraz towarzyszącej im linii Takumarów. Naraz wprowadzono wtedy do sprzedaży – podczas wielkiej gali w tokijskim hotelu Imperial – 3 lustrzanki (K2, KX i KM) oraz 26 obiektywów. Pentax wprowadził też wtedy przejściówkę umożliwiającą mocowanie starych obiektywów gwintowych w nowych korpusach bagnetowych, ale była ona kłopotliwa w użyciu, no i traciło się automatykę przysłony. Seria Spotmatic, a wraz z nią modele ES, choć jeszcze w roku 1974 wciąż reklamowana w gazetach jako supernowoczesna, została właśnie skazana na odejście. Podobnie jak cała koncepcja mocowania gwintowego. Aparaty z tym mocowaniem były produkowane dalej, np. przez Prakticę i Zenita, ale po Pentaksie ES nie wymyślono tutaj już nic innowacyjnego. Pentaksy z mocowaniem M42 i ich obiektywy mają nadal rzeszę fanów, a wręcz fanatyków. Jak pisze z przekąsem Michael McBroom w książce Camera Bluebook, „Niejeden stary spec jest w stanie znienacka zaczepić przypadkowego człowieka i przedstawić dowody na to, że Takumary z mocowaniem M42 to najostrzej rysujące obiektywy na świecie”.

 

Pentax ES z widoczną baterią.

Pentax ES z widoczną baterią.


Subiektywnie: Pentaksem ES fotografuje się znakomicie. Niedawno przeczytałem opinię, że lustrzanka klasy prawie profesjonalnej działająca w trybie priorytetu przysłony to błędne założenie konstrukcyjne. Nic bardziej mylnego. Każdy, kto choć odrobinę orientuje się w działaniu aparatów fotograficznych, a więc tym bardziej zaawansowany amator lub profesjonalista, nie będzie miał żadnych problemów z uzyskaniem za pomocą tego Pentaksa dokładnie takich efektów, jakie sobie zamierzył. O tym, jaki czas nastawia aparat, stale informuje wskazówka w wizjerze. Z praktycznego punktu widzenia nie ma więc różnicy w stosunku do aparatu z priorytetem czasu: można przecież powiedzieć, że czas „nastawiamy” patrząc w wizjer, a przysłonę odczytujemy na… pierścieniu przysłony, którym obracamy! Wychodzi na jedno. Celowe niedoświetlenie lub prześwietlenie? Też łatwe: wystarczy obrócić pierścieniem po lewej stronie: do wyboru od -1 EV po +2EV (na skali oznaczone odpowiednio jako -1/2x do 4x). W razie konieczności silniejszą korektę ustawienia automatycznego można uzyskać zmieniając ustawioną czułości kliszy. Wreszcie można odczytać wskazanie światłomierza i – kierując się nim bądź nie – przejść do trybu całkowicie ręcznego, wybierając jedno z ustawień innych niż „Automatic” na pokrętle czasów. Krótko mówiąc, pod względem ekspozycji można zrobić prawie wszystko to, co w aparacie całkowicie manualnym. Co jeszcze? Rastrowa matówka pozwala na bardzo precyzyjne i szybkie ustawienie ostrości; przycisk migawki działa precyzyjnie i dokładnie wtedy, kiedy się tego spodziewamy; zakładanie kliszy – mimo braku jakichkolwiek systemów szybkiego ładowania – przebiega sprawnie i trwa kilka chwil. Sam aparat jest zbudowany bardzo solidnie i świetnie wygląda. W połączeniu z Takumarem 1,4 daje rewelacyjne efekty na kliszy. Czego oczekiwać więcej?

Źródła: Instrukcja obsługi, McBroom’s Camera Bluebook, Internet, grupy dyskusyjne

Przykładowe zdjęcia:

 

Przed przedstawieniem.

Przed przedstawieniem.

 

Z szeregu.

Z szeregu.

 

Przygotowanie.

Przygotowanie.

 

Liście sałaty.

Liście sałaty.

 

2 dziewczyny.

2 dziewczyny.

 

Śnieg.

Śnieg (1/60, 1,4, lampa Rokkinon ustawiona na manual i 1/16 mocy).

 

Lotnisko.

Lotnisko.

 

Deskorolkowiec.

Deskorolkowiec.

 

Plac zabaw.

Plac zabaw.

 

Walencja.

Walencja.

 

Metro.

Metro.

 

Rączka.

Rączka.

 

Hop.

Hop.

 

Pentax ES w lustrze.

Pentax ES w lustrze.

 

Rozgwiazda.

Rozgwiazda.

 

Autobus.

Autobus.

 

Szybciej.

Szybciej.

 

Pisanie pamiętników.

Pisanie pamiętników.

 

Guitarra.

Guitarra.

 

Człowiek.

Człowiek.

 

Wrotki.

Wrotki.

 

Plaża.

Plaża.

 

Dźwigi.

Dźwigi.

 

Na pół.

Na pół.

 

W samolocie.

W samolocie.

 

Lotnisko.

Lotnisko.

 

 

Bawoły.

Bawoły.

 

Zrogowacenie.

Zrogowacenie.

 

Żyrafa 1.

Żyrafa 1.

 

Żyrafa 2.

Żyrafa 2.

 

Ptak.

Ptak.

 

Leave a Comment