Agfa Optima Sensor Flash

Agfa Optima Sensor Flash

Agfa Optima Sensor Flash

 

Ten aparat kupiłem na giełdzie samochodowej w Łodzi za 15 zł (stargowane z 20). Leżał na ceracie między sprowadzonymi z Niemiec rozrusznikami, odtwarzaczami i golarkami. Był brudny, a pozostawione w nim pewnie przez kilka a może przez kilkanaście lat baterie wylały i komora baterii przypominała elektrolitowe igloo. Upłynęło dużo czasu i spirytusu ratyfikowanego zanim udało mi się przywrócić styki baterii i całą komorę do porządku. Po przeczyszczeniu… aparat jest jak nowy.

 

Agfa Optima Sensor Flash

Agfa Optima Sensor Flash


Agfa Optima Sensor Flash to produkt niemiecki, co widać, słychać i czuć. Aparat został wprowadzony do sprzedaży w roku 1981 (choć jedno mocne źródło podaje rok 1977). To jeden z najsolidniej wykonanych aparatów, jakie trzymałem w dłoniach, a wzornictwo przemysłowe jest tu całkowicie podporządkowane wygodzie obsługi, wytrzymałości i niezawodności. Zupełny brak finezji – i nie szkodzi. Aparat jest z plastiku, ale nie z byle jakiego plastiku współczesnych kompaktów. To jest to samo bardzo twarde tworzywo, z którego dziś robi się korpusy lustrzanek dobrej klasy. Na korpusie nie ma żadnego miejsca, które poddawałoby się nawet silnemu uciskowi palców. Pierścień obiektywu służący do nastawiania odległości jest gumowany i obraca się z wręcz idealnym oporem, jak gałka głośności w (oczywiście) niemieckich wzmacniaczach. Podczas obracania wyczuwamy, jak zatrzymuje się w trzech miejscach: odległość portretowa (1,5 m), odległość sylwetkowa (3 m), odległość krajobrazowa (∞). Można jednak ustawiać odległość dowolnie, także poza tymi punktami, w zakresie od 0,9 m do nieskończoności.

 

Agfa Optima Sensor Flash

Agfa Optima Sensor Flash


Odchylana lampa zatrzaskuje się w pozycjach otwarta/zamknięta z idealną precyzją; po jej zamknięciu szczelina między lampą a korpusem aparatu jest równiutka; w pozycji otwartej słychać delikatny zatrzask, w pozycji zamkniętej lampa jest dociągana chyba magnesem. Od razu wiadomo, gdzie chwycić, żeby otworzyć lampę – po bokach są okrągłe miejsca na palce z fakturą żeberkową, zapewniającą lepszą przyczepność spoconym opuszkom… Pod lampą schowany jest też przycisk przewijania powrotnego, bo przecież nie musi zwracać naszej uwagi i powodować zbędnego bałaganu, gdy przez większość czasu jest niepotrzebny. Jednak z drugiej strony użytkownik nie może tego przycisku SZUKAĆ, więc przy zamkniętej lampie o jego umiejscowieniu świadczy biała kropka z literą R („rewind”). Nagwintowany otwór mocowania wężyka spustowego umieszczono tam, gdzie nie rzuca się w oczy: z tyłu aparatu, w prawym górnym rogu. Nie mógł przecież psuć estetyki dużego pomarańczowego guzika migawki.

 

Agfa Optima Sensor Flash

Agfa Optima Sensor Flash


Nigdzie nic nie klekocze, nie chybocze się, nie odstaje ani nie wystaje. Na korpusie nie znajdziemy żadnej zbędnej rzeczy; dzięki pomysłowemu rozwiązaniu transportu kliszy (o tym później) nie ma tu nawet korbki do przewijania filmu. Patrząc z góry, zauważamy tylko – oprócz złożonej lampy – wielki pomarańczowy przycisk migawki. Ta pomarańczowa kropa jest pomysłem Agfy i znakiem rozpoznawczym wszystkich Agfa Optima serii Sensor; „Sensor” to właśnie ten pomarańczowy przycisk, czuły na dotyk i rozpoznający dwie siły nacisku: po lekkim naciśnięciu mierzy światło i sygnalizuje, gdy jest za ciemno (czerwona dioda w wizjerze), po silniejszym naciśnięciu wyzwala migawkę.

 

Agfa Optima Sensor Flash

Agfa Optima Sensor Flash


Wielki jest też wizjer. Wielki i czytelny; projekcja ramki w wizjerze jest bardzo silna i świetnie ją widać (wraz ze znacznikami paralaksy) przy praktycznie dowolnym oświetleniu. Wizjer pomniejsza optycznie oglądany obraz (współczynnik powiększenia 0,78 x).
Są tacy, którzy twierdzą, że to brzydki aparat. Po pierwsze: to nieistotne. Aparat ma robić zdjęcia w najróżniejszych warunkach i niezawodnie służyć tej grupie ludzi, dla której jest przeznaczony. Ten na pewno służy doskonale jako podręczny i nieskomplikowany aparat do codziennych fotek. Zanim go kupiłem prawdopodobnie był przechowywany w bardzo lichych warunkach, a po zwykłym oczyszczeniu mogłem założyć kliszę i fotografować – także przy brzydkiej pogodzie, siąpiącym śniegu z deszczem… Ten aparat można bez obaw rzucić na fotel samochodu, do plecaka, na ramię i cały czas nosić przy sobie, niespecjalnie zwracając uwagę na pogodę. Nie wymaga od fotografującego delikatności. Świetnie zaprojektowany korpus wytrzyma niejedno.

 

Agfa Optima Sensor Flash

Agfa Optima Sensor Flash


Po drugie: nie zgadzam się, że brzydki. To jest wzornictwo przemysłowe najwyższej klasy. Pragmatyczne, a jednak bardzo estetyczne. W projekcie nie silono się na miniaturyzację. Założono, że do klasycznego równoległoboku aparatu zostaną dołączone celowo przysadziste elementy: duża dźwignia naciągu z wielkim przyciskiem, duży korpus lampy, duży wizjer, wreszcie duży i mocno wystający zespół obiektywu i migawki. To się sprawdziło i doskonale zadziałało, ale tylko dlatego, że zostało z góry zaplanowane jako całość. Znamy aparaty, w których pewien duży element został „dolepiony” do wcześniejszej konstrukcji i wygląda ni w pięć ni w dziewięć (np. Kodak 35 z „doczepionym” dalmierzem czy Nikon F sprzedawany z przerośniętym pryzmatem Photomic). Tego negatywnego wrażenia „doczepiania” w ogóle nie odczuwamy patrząc na opisywaną Agfę. W lampie przewidziano zaokrąglenia i ścięcia, które niwelują jej przysadzistość (lampa jest duża jak na taki aparat, a przede wszystkim odchylana na bardzo dużą wysokość w celu poprawienia jakości zdjęć z błyskiem). Ścięcie dokładnie równoległe do tego na lampie znajdziemy po lewej stronie aparatu (patrząc od frontu). Z pomarańczową kropą przycisku migawki współgra pomarańczowa kropka logo serii „Sensor”, zaś wszystkie cztery rogi przedniej ścianki są zagospodarowane: jeden dużym wizjerem, pozostałe trzy napisem „AGFA OPTIMA sensor”, logiem Agfa oraz napisem „electronic” (nie wiem, czy jest to część nazwy aparatu, ale na pewno odnosi się do elektronicznego sterowania migawką i przysłoną). Całości dopełnia moduł obiektywu, który „dociąża” dolną część konstrukcji, równoważąc wystającą lampę. Krótko mówiąc: Blaupunkt, Bosch i Audi w jednym – solidne i estetyczne urządzenie.

 

Agfa Optima Sensor Flash

Agfa Optima Sensor Flash


Zakładanie i zdejmowanie kliszy jest bardzo proste. Canon myślał i myślał nad systemem szybkiego zakładania kliszy, aż wymyślił skomplikowany mechanizm QL, który mimo całych wysiłków marketingowych Canona nie przyjął się. Tymczasem Agfa – pionek na rynku aparatów w porównaniu z Canonem – wprowadziła w swoich kompaktach pomysł prosty i genialny, nie nadając mu nawet nazwy. Po otwarciu tylnej ścianki i patrząc z tyłu, kliszę wkładamy z prawej strony (odwrotnie niż w większości aparatów), po czym tylko wsuwamy jej koniuszek w kasetę odbiorczą w miejscu oznaczonym strzałkami. Następnie… nie, to już wszystko! Wystarczy zamknąć tylną ściankę i cyknąć ze dwa puste zdjęcia. Aparat jest gotowy do fotografowania.
Wewnątrz działa to tak: naciągając dźwignię migawki, nie ciągniemy kliszy tak jak w innych aparatach, ale wypychamy ją z kasetki. Po naświetleniu kolejnej klatki klisza stopniowo wsuwana jest do kasetki odbiorczej (dostarczanej z aparatem). Zalety takiego rozwiązania są trzy: po pierwsze zakłada się kliszę banalnie prosto (patrz wyżej); po drugie przypadkowe otwarcie tylnej ścianki z załadowaną kliszą powoduje naświetlenie tylko bieżącej klatki i może klatek sąsiadujących, podczas gdy pozostałe części kliszy – i pusta, i ta zawierająca zrobione zdjęcia – pozostają bezpieczne. Wreszcie trzecia zaleta, chyba najistotniejsza: po zmianie kierunku działania dźwigni przewijania możliwe jest wycofanie kliszy z powrotem do oryginalnej kasetki bez konieczności korzystania z osobnej korbki przewijania.

 

Agfa Optima Sensor Flash

Agfa Optima Sensor Flash


Jak więc zwijamy kliszę po zrobieniu wszystkich zdjęć? Naciskamy i obracamy przycisk „R” znajdujący się pod lampą, tak aby zablokował się we wciśniętej pozycji. Następnie naciągamy dźwignię tak jak przed zrobieniem zdjęcia, ale nie musimy naciskać migawki – po prostu obracamy dźwignię kilkanaście razy w tę i z powrotem, aż cała klisza wsunie się z powrotem do właściwej kasetki. To wszystko – można otworzyć tylną ściankę i wyjąć kliszę do wywołania.

Wbudowany obiektyw aparatu o długości ogniskowej 40 mm i jasności 1:2,8 to jedna z licznych realizacji Tessara (cztery soczewki w układzie trypletu, ostrzenie przez regulację położenia pierwszej soczewki), w wykonaniu Agfy nosząca nazwę Solitar. Na swoim egzemplarzu wykonałem kilka testów na precyzję nastawiania ostrości (patrz przykładowe zdjęcia niżej) i aparat zdał je wszystkie. Obraz był ostry dokładnie na takiej odległości, jaką ustawiono na skali obiektywu.

Obiektyw jest osadzony w migawce Paratronic, regulowanej automatycznie i bezstopniowo w zakresie od 1/45 do 1/1000 sekundy (inne źródło: od 1/15 do 1/1000 – patrząc na efekty na kliszy ten zakres wydaje mi się bardziej prawdopodobny). Obiektyw jest osadzony głęboko w tulei, która w ten sposób spełnia przynajmniej częściowo rolę osłony przeciwsłonecznej. Czujnik światłomierza również znajduje się w obrębie tej tulei, a więc założenie filtra (średnica 49 mm) powoduje odpowiednie skorygowanie ekspozycji. Aparat, a konkretnie światłomierz i lampa, jest zasilany dwiema bateriami AAA wkładanymi z boku. Lampa ma liczbę przewodnią 12. Mocowanie statywu znajduje się w dość nietypowym miejscu – z boku aparatu. To dlatego, że pełni również rolę zaczepu do paska na rękę (oryginalnego akcesorium Agfy).

 

Agfa Optima Sensor Flash

Agfa Optima Sensor Flash

 

Przykładowe zdjęcia:

 

Agfa Optima Sensor Flash. Kieliszek potraktowany laserem. Ostrość ustawiona na kieliszek (1,2 m).

Agfa Optima Sensor Flash. Kieliszek potraktowany laserem. Ostrość ustawiona na kieliszek (1,2 m).

 

Agfa Optima Sensor Flash. Ostrość na 0,9 m (na świecący kwiatek).

Agfa Optima Sensor Flash. Ostrość na 1,2 m (na świeczkę).

 

Agfa Optima Sensor Flash. Ostrość na 0,9 m + lampa błyskowa.

Agfa Optima Sensor Flash. Ostrość na 0,9 m + lampa błyskowa.

 

Agfa Optima Sensor Flash. Ostrość na 1,5 m (na świeczkę).

Agfa Optima Sensor Flash. Ostrość na 0,9 m (na oświetlone pudełko zapałek).

 

Agfa Optima Sensor Flash. Statyw + wężyk spustowy.

Agfa Optima Sensor Flash. Statyw + wężyk spustowy.

 

Agfa Optima Sensor Flash. Jak się śpiewa do lampy ciemniowej?

Agfa Optima Sensor Flash. Jak się śpiewa do lampy ciemniowej?

 

Agfa Optima Sensor Flash. Światło studyjne.

Agfa Optima Sensor Flash. Światło studyjne.

 

Agfa Optima Sensor Flash. Lampa błyskowa włączona.

Agfa Optima Sensor Flash. Lampa błyskowa włączona.

 

Agfa Optima Sensor Flash. Światło naturalne + błyskowe.

Agfa Optima Sensor Flash. Światło naturalne + błyskowe.

 

Agfa Optima Sensor Flash. Światło naturalne + błyskowe.

Agfa Optima Sensor Flash. Światło naturalne + błyskowe.

 

Agfa Optima Sensor Flash. Światło tylko naturalne.

Agfa Optima Sensor Flash. Światło tylko naturalne.

 

Leave a Comment